środa, 16 marca 2016

Kobieta w roli głównej, czyli "Uparte serce. Biografia Poświatowskiej"




Spodobała mi się ta książka i postać bohaterki – Haliny Poświatowskiej. Na nowo odkryłam twórczość poetki, kobiety samotnej, która filtrowała życie przez swoją wrażliwość i dzieliła się nim w postaci swojej rozedrganej emocjami twórczości. Kalina Błażejowska w swojej książce „Uparte serce. Biografia Poświatowskiej” stara się to wszystko oddać, a wiersze Haliny Poświatowskiej są komentarzem do jej tekstu. Dla Poświatowskiej, od dzieciństwa chorej na serce, każdy dzień był walką o życie, walką która sprawiała, że patrzyła na świat, który był w zasięgu ręki, a jednocześnie trudny do uchwycenia. Poetka starała się każdy dzień i moment przeżyć intensywnie, ale było to konwulsyjne, gorączkowe, zachłanne czerpanie z życia, które przeciekało przez palce.
Twórczość ta wzbudziła większe zainteresowanie dopiero po jej śmierci. Bliższe pochylenie się nad tą poezją odkrywa nie tylko wrażliwość autorki, która pisała o sobie i innych kobietach, śmierci i miłości, ułomnościach, ulotności życia. Jest w niej niemało filozofii, podniesienia kobiety autorki na równię z mężczyznami, bo nadal twórczość kobiet traktowana jest drugorzędnie, często odczytywana jako kierowana wyłącznie do kobiet, dyskryminująco traktowana, spłycona, niezrozumiana.
Wrażliwa i subtelna Halina debiutowała w 1956 roku, choć życie prywatne spędzała głównie pomiędzy łóżkiem w domu a szpitalnym. W latach 50-tych przeszła udaną operację w USA, w czym pomogła jej amerykańska Polonia. Tu przeżyła krótki romans z Jerzym Kosińskim.
Coraz bardziej chora i samotna dała się lepiej poznać dzięki listom do przyjaciół, które obok wierszy zostały wplecione w tekst książki. Gorączkowa chęć korzystania z życia sprawiła, że Poświatowska niemal „wysysała” każdy dzień, ale także prowadziła do fizycznej degradacji swojego ciała. Po kolejnej operacji umarła, mając zaledwie 32 lata.
Piękna fizycznie i duchowo, trudna w relacjach, próbowała żyć wbrew dyktandu udręczonego i chorego serca, zachłannego życia i miłości. Podążając za tekstem Błażejowskiej wyczuwa się słaby rytm jego fizycznej pracy, natomiast czuje silne tętno pragnień, marzeń i człowieczeństwa. Narracja Błażejowskiej sprawia, że całość czyta się doskonale, jakby śledzi wartką akcję powieści sensacyjnej.


K. Błażejowska, Uparte serce. Biografia Poświatowskiej. Wydawnictwo Znak. Kraków 2014.

 


Spodobał Ci się wpis? Udostępnij!

8 komentarzy:

  1. A mnie sie postać Poświatowskiej wyjątkowo nie spodobała :) Ale książka świetna, a twórczość poetki jeszcze lepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę jej poszukać w bibliotece, bo chętnie bym przeczytała. To ciekawa biografia nietuzinkowej poetki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ciekawie napisana książka, przeczytaj koniecznie :)

      Usuń
  3. Gdzieś czytałam już recenzję tej książki i była równie pochlebna, co mnie cieszy :) Już przy okazji tej pierwszej recenzji miałam zainteresować się tytułem, potem uleciało mi z głowy, ale teraz zrobię to z prawdziwą przyjemnością! Poświatowska zawsze przemykała gdzieś w moim dzieciństwie/wczesnej młodości. Cytowałyśmy ją sobie w pamiętnikach, w listach... choć ja sama raczej do niej nie sięgałam. Teraz mnie ciekawi, nawet jeśli antypatyczna, jak piszecie wyżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, a mój komentarz znikł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znikł, miałam przejściowe problemy z łącznością ;) Nie tyle antypatyczna, co raczej trudna w relacjach. Przepraszam za późną publikację komentarza :)

      Usuń