wtorek, 24 lutego 2015

Wiele demonów. J. Pilch

„Wiele demonów” to książka zawieszona na granicy współistniejących jawy i świata nadprzyrodzonego, a ich przenikanie, nie dziwi zarówno narratora jak i bohaterów.
W długo oczekiwanej powieści Pilch powołał do życia całe spektrum nietuzinkowych postaci: listonosza Fryca, pastora i jego nieprzeciętne córki czy rodzinę Wzmożków. Fabuła cały czas zaskakuje, jest dynamiczna, choć autor momentami jakby ją zawiesza, drażni czytelnika, który już wszedł w ten rytm. Błahe wydarzenia urastają do rangi nieziemskich, właściwie ma się wrażenie, że zarówno postacie jak i zdarzenia są podkręcone, nacechowane niesamowitością. Dzieje się tak za sprawą narratora, młodego chłopaka, jednego z towarzyszy zabaw córek pastora, które właściwie nie pojawiają się w czasie rzeczywistym, istnieją w tym magicznym, nieuchwytnym, będącym cechą opowieści narratora. Zafascynowany ich zachowaniem, bezczelnością, brakiem pokory, podkochuje się w trochę starszych dziewczynach i przypisuje im cudowne właściwości. Jest tu zatem jakaś tęsknota za beztroskim dzieciństwem czy wczesną młodością i pewna naiwność w postrzeganiu ludzi i świata.
Nie ma tu jednak idylli, bo każda z postaci, rodzin dotknięte jest jakimś fatum. Coś niepokojącego wisi nad tymi ludźmi. Małe dramaty rozgrywają się za drzwiami domów, by ostatecznie doprowadzić do tragedii, a narrator jak i bohaterowie posiadają cechy niedojrzałości, która naznacza ich decyzje.
Niedopowiedziane demony nie przychodzą z zewnątrz, one tkwią w ludziach, ich małostkowości, zazdrości, plotce, wścibstwie, małomiasteczkowości. To wszystko narasta, nawarstwia się i pęka.

J. Pilch, Wiele demonów. Wielka Litera. Warszawa 2013.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz