piątek, 3 października 2014

Wypalanie traw. W. Jagielski

Wojciech Jagielski „Wypalanie traw” zaczyna lirycznie: od opisu porannego, powolnego przebudzenia miasteczka Ventersolorp w RPA – podobnie rozpoczynał „Modlitwę o deszcz”, gdzie jako pierwsza na kartach książki pojawiła się przyroda. Na kolejnych stronach ten nastrój zastąpiony zostaje jednak atmosferą napięcia i brutalną rzeczywistością.

Jagielski z właściwą sobie swobodą pisze o historii RPA, miasteczka, wojnach burskich, apartheidzie, losie zwykłych ludzi na tle wielkiej polityki, zamieszkach i stopniowym przejmowaniu władzy przez czarną ludność. Niedawni bojówkarze wchodzą do biur, salonów, jednak zazwyczaj nie odnajdują się w nowej roli.

Jagielski doskonale komentuje sytuację w RPA za pomocą codziennych czynności i wypowiedzi swoich rozmówców, np. Raymonda Boardmana: „Wypalanie traw to trochę takie pożegnanie z czasem, który upłynął, i wszystkim, co się w nim wydarzyło. Zamykamy to, zostawiamy za sobą i szykujemy się na to, co nowego przyniesie nam życie (…). To jak rytuał oczyszczenia, który ma przynosić nadzieję. Ale zdarza się, że przeradza się w dymną zasłonę, skrywającą śmiertelne zagrożenie” (s. 260). Czytelnik zastanawia się, z czym żegnają się mieszkańcy RPA i czego oczekują, z czego się oczyszczają i przed czym chcą się ukryć?

Wnioski z pewnością nie są optymistyczne, bo reporter pisze o ważnych, przełomowych dla życia wszystkich, niezależnie od koloru skóry, mieszkańców RPA wydarzeniach, a Ventersolorp to mikrokosmos, który można odnieść na inne małe miejscowości.

„Wypalanie traw” to kolejna książka Wojciecha Jagielskiego, w której autor porusza ważne, trudne tematy z odwagą i mądrością obserwatora, pozostającego na zewnątrz i potrafiącego spojrzeć na zastaną rzeczywistość z dystansem, a jednocześnie eksplorując ją i próbując zrozumieć.



W. Jagielski, Wypalanie traw. Wydawnictwo Znak. Kraków 2012.

2 komentarze:

  1. Czytałam w zeszłym roku (a może już w tym?) na dyskusyjny klub książki. Bardzo lubię reportaże, nie tylko przybliżają obce kultury, ale i poruszają ważne kwestie polityczno-społeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenię pracę ludzi, którzy jadą często daleko, w miejsca niebezpieczne i pokazują światu kultury, ale także że istnieją problemy, które przekraczają wyobrażenie przeciętnego człowieka.

      Usuń