czwartek, 18 września 2014

Wyznaję. J. Cabre

Źródło okładki
„Wyznaję”, książka katalońskiego pisarza i scenarzysty Jaume Cabre, nagrodzona została Nagrodą Krytyki Hiszpańskiej 2011. Na jej temat przeczytać można bardzo dużo pozytywnych opinii, że jest to tekst przełomowy, wręcz arcydzieło. Cóż, przyznaję, że jest to lektura ciekawa, ale nazwanie jej arcydziełem, to duża przesada.
W tej wielowątkowej książce pojawia się dużo postaci, pewną trudność na początku mogą sprawić urwane zdania, brak wprowadzeń wypowiedzi czy znaków interpunkcyjnych. Narracja przechodzi z pierwszoosobowej w trzecioosobową i odwrotnie, te dość niespodziewane przeskoki w zdaniach, nawet kilka w jednym, także nie ułatwiają czytania. Odbiorca, który preferuje tradycyjną narrację, może szybko się pogubić i zniechęcić.
Te zabiegi nie są jednak najważniejsze, bo istotniejsze są pytania, które zadaje autor, zwłaszcza te dotyczące Zła, ludzkiej podłości czy miłości. W fabule przeplatają się wydarzenia i postacie od średniowiecza do współczesności. Trzeba być skupionym, bo historie ciągle się przenikają, zmieniają, mają swoją kontynuację po wiekach, np. historia Jachiama, który słyszy jak śpiewają drzewa i zdobywa te, z których będą najlepsze instrumenty, później z drewna tego korzysta Stradivarius, a jego uczeń robi z niego skrzypce, w których posiadaniu jest następnie ojciec głównego bohatera, a potem sam Adrian. Historie właścicieli tych skrzypiec są niestety zawsze tragiczne. Należy pamiętać, że w tej książce przedmioty wędrują w czasie i są jakby zapisem pamięci ludzi, którzy byli ich właścicielami.
Główny bohater książki, Adrian, wychowuje się wśród książek i antyków, którymi często nielegalnie handlował jego ojciec. Wrażliwy i niezwykle zdolny językoznawca Adrian także zachwyca się antykami, jednak interesują go głównie rzadkie teksty.
„Wyznaję” to tekst ciekawy, choć miejscami przegadany i wpadający w łzawy ton (zwłaszcza fragmenty dotyczące uczucia Adriana do Sary, jakby o miłości nie można było napisać interesująco, bez uczuciowości pensjonarki). Cabre wplata historie z przeszłości w teraźniejszość i choć trudno się zgodzić z opiniami, że to książka przełomowa, dobrze się czyta, a na pewno nie można się przy niej nudzić.

J. Cabre, Wyznaję. Wydawnictwo Marginesy. Warszawa 2013.


2 komentarze:

  1. Czytałam już kilka opinii na temat tej książki i przyznam się szczerze, że nie jestem do końca do niej przekonana. Nadal się waham czy po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgnij. Będziesz mogła wyrobić sobie swoje zdanie :)

      Usuń