poniedziałek, 23 czerwca 2014

Ostatnie rozdanie. W. Myśliwski

Bohater tej książki jest z pewnością analogowy. Nie jest niewolnikiem współczesnych gadżetów, Internetu czy innych osiągnięć techniki. Żyje przeszłością, a pamięć ludzi, którzy pojawili się w jego życiu, przywołuje stary, zniszczony, ściągnięty gumą notes. Ten prosty przedmiot jest nośnikiem pamięci, pozwala ją porządkować, przywoływać ludzi i wydarzenia, pojawiających się na kartach „Ostatniego rozdania” Wiesława Myśliwskiego.
Główną rolę odgrywa tutaj czas, który meandruje, a wspomnienia przywołują często przypadkowe przedmioty, sytuacje. Myśliwski pozwala bohaterowi odtwarzać emocje i uczucia, zastanawia się nad losem człowieka, życiem i śmiercią, opozycją przypadek i przeznaczenie. Niedokończony rozdział zawiesza akcję, ostatnie zdanie może dopisać każdy, jednak „dopisać” znaczyłoby, że podążymy w przyszłość, a ta w książce Myśliwskiego raczej nie istnieje. Teraźniejszość i przyszłość są zaledwie zarysowane, tu króluje przeszłość ze wszystkimi swoimi odcieniami.
„Ostatnie rozdanie” można smakować, choć znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że jest nudne, bo nie ma tu wartkiej akcji, ale miłośnicy takich walorów po prostu nie sięgną po tę pozycję, bo nie jest to książka dla każdego. Myśliwski przywraca sens literaturze, ponieważ jego tekst skłania do refleksji, nie pozwala się pochłonąć, ale zmusza do zwolnienia podczas lektury, a jego głównym bohaterem jest człowiek, jego wzloty i upadki, mocne strony i słabości, czyli człowiek z całym spektrum jego doświadczeń.

W. Myśliwski, Ostatnie rozdanie. Wydawnictwo Znak. Kraków 2013.


6 komentarzy:

  1. Krótko i na temat! Świetny tekst. A do Myśliwskiego mam słabość i zawsze mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myśliwski właśnie od tego jest, aby go smakować, powoli chłonąć każde zdanie, zatopić się ten sentymentalny, wspomnieniowy klimat. Och, jak lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, coraz trudniej znaleźć takich współczesnych pisarzy

      Usuń
  3. Twoja opinia cieszy, bo książka stoi już u mnie na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy, że stoi i będzie czytana :)

      Usuń