poniedziałek, 17 marca 2014

Ojciec Leon


Chore płuca? Nie najlepiej, tym bardziej dla kogoś, kto chce wstąpić do zakonu i zamknąć się w murach klasztoru. Może być zimno i wilgotno, jednak gdy ktoś jest wystarczająco uparty, zrealizuje swój cel i trafi, np. do benedyktynów, jak Leon Knabit. 

Popularny zakonnik odwiedził 13 marca kościół pw. św. Ap. Piotra i Pawła w Starym Mieście, gdzie odprawił mszę świętą.  
 
To człowiek, który ma coś do powiedzenia na każdy temat i udowodnił to podczas spotkania z wiernymi w Starym Mieście. Z dużym dystansem do siebie opowiadał anegdoty i odpowiadał na pytania, choć często puenty jego wypowiedzi były dalekie od punktu wyjścia. 

Benedyktyn opowiadał o początkach swojej drogi duchownego, o znajomości i korespondencji z papieżem Janem Pawłem II, jego niespodziewanej wizycie w Tyńcu podczas ostatniej pielgrzymki do Polski. Mówił także o młodzieży, której nie traktuje jako zbiorowości, ale podchodzi do każdego indywidualnie, jak do niepowtarzalnego człowieka, którego nie można wpisywać w bezosobową grupę. Knabit, mówiąc o Kościele zwrócił się także do obecnych na spotkaniu księży z retorycznym pytaniem: wielu odeszło, ale dlaczego my trwamy? 


 Ojca Leona Knabita można posłuchać na YouTube:




* Ojciec Leon Knabit wyświęcony na kapłana przed sześćdziesięciu laty to człowiek multimedialny. Udziela się w telewizji („Ojciec Leon Zawodowiec”), w Internecie (blog, Facebook, YouTube), autor wielu książek (m.in. „Ojca Leona myśli na dobry dzień”, „Ojciec Leon naucza o rodzinie”, „Sądy kapturowe”).








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz