piątek, 28 marca 2014

Narzędzie daje szansę, ale to dopiero szansa… Spotkanie z Filipem Springerem



Nie każdy, kto ma aparat jest fotografem. On ma narzędzie, ma szansę, by zostać fotografem, jednak musi wiedzieć, jak świadomie opowiedzieć, o tym, co widzi. Jeżeli świadomie podejdzie od wyboru tematu do zrobienia zdjęcia, publikacji, tego co chce przekazać, to ma szansę poruszenia odbiorcy.   W ten sposób o zawodzie reportera mówił Filip Springer na spotkaniu autorskim 22 marca w Centrum Kultury i Sztuki w Koninie. 
 
Reporter opowiadał o swojej pracy fotografa. Jego celem nie jest wyłącznie ładne zdjęcie, nie ono jest najważniejsze, ale umożliwia wejście w rzeczywistość, jej zrozumienie. Autor „Miedzianki” przyznał, że zawód, który wykonuje jest cyniczny, bo w pewien sposób wykorzystuje swoich bohaterów, zarabia na ich historiach, dlatego operując tymi opowieściami i wizerunkiem trzeba robić to tak, by bohaterowie nie czuli się pokrzywdzeni.

Filip Springer, odpowiadając na pytania, dużo mówił o przestrzeni publicznej, o której pisał m.in. w „Wannie z kolumnadą”. Według reportera większość Polaków uważa, że przestrzeń, w której żyją jest ładna, estetyczna, nie mają wobec niej zastrzeżeń. W Polsce są dobrzy architekci, powstaje dobra architektura i to jest fantastyczne, ale w skali takiego dużego kraju to niewiele, ponieważ dla przeciętnego Kowalskiego nie buduje się fajnej architektury.


Spotkanie z Filipem Springerem odbyło się w ramach rozstrzygnięcia Ogólnopolskiego Konkursu Fotograficznego POLSKA-KONTEKSTY, o którym bliższe informacje można znaleźć tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz