piątek, 7 lutego 2014

Pani Bovary. G. Flaubert

Emma Bovary wzbudza skrajne, zazwyczaj negatywne emocje. Jest postrzegana jako irytująca histeryczka, wyrodna matka, kobieta fałszywa i rozpustna, która doprowadziła do ruiny finansowej rodzinę. Czy można inaczej spojrzeć na tę bohaterkę książki Gustave Flauberta „Pani Bovary”?
Bez gruntownego wykształcenia, wychowana przez ojca, zaczytywała się w romansach, wyszła za mąż bez miłości, bo taki kandydat akurat się trafił, bo były to czasy, kiedy kobieta musiała mieć męża. Emma właściwie nie mogła liczyć na nikogo lepszego, zgodziła się na małżeństwo, ponieważ pozycja mężatki była lepsza niż panny bez majątku. Nudzi się jednak z nijakim Karolem, marzy o Paryżu (symbol światowego życia), rzeczywistość widzi z perspektywy literatury.
I nagle dochodzi do złamania społecznego tabu, występuje przeciw normom, jednak narrator nie potępia jej działań, odłącza emocje. Flaubert używa tu zobiektywizowanego stylu, skupia się na przedstawieniu sytuacji. Kochanek jest zaprzeczeniem męża, zakochanie to dla tej kobiety stan wyższy, ale chyba można zaryzykować stwierdzenie, że Emma jedynie naśladuje literacką fikcję, ostatecznie  przeżywa gorycz małżeństwa i zdrady.
Flaubert w swoim powieściowym debiucie pochylił się nad zwykłą mieszczką, która wychodzi przeciwko konwenansom, przegrywa swoje życie, jednak podjęła próbę zmiany. Autor z niskiego tematu uczynił arcydzieło, które wbrew czasom podejmowało temat wyzwolenia kobiet, przepełnione było niechęcią do kołtuństwa. Można zgodzić się ze zdaniem tych, którzy uważają, że Emma miała wiele z mężczyzny, gdyż w czasach, gdy powstała książka uważano, że kobieta nie ma marzeń, ambicji, aktywni są tylko mężczyźni.

G. Flaubert, Pani Bovary. Zielona Sowa 2004.


4 komentarze:

  1. Zgadzam się w całej rozciągłości. To jedna z moich ulubionych książek i podobnie odebrałam Emmę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że Emma Bovary, podobnie jak Barbara z "Nocy i dni" początkowo są irytujące, ale zagłębiając się tekst, można znaleźć w nich nie rozkapryszone, powierzchowne postacie, ale kobiety niespełnione, zmuszone do podporządkowania ludziom i czasom, które jednak próbują walczyć o swoje, choć niekoniecznie skutecznie czy w sposób łatwy do zaakceptowania.

      Usuń
  2. Podoba mi się Twoja opinia o książce, trafiłaś w sedno problemu.
    Bardzo dawno czytałam i mam chęć do niej powrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Czasami warto wrócić do tytułów, które czytało się wcześniej, bo perspektywa odbioru może się zmienić i dostrzeże się coś zupełnie innego lub inaczej spojrzy na całość lub fragmenty.

      Usuń