poniedziałek, 27 stycznia 2014

Opowieści chłodnego morza. P. Huelle

Samotnicy, którzy czegoś szukają i do czegoś dążą, przestrzeń i ruch, to wszystko można znaleźć w zbiorze opowiadań Pawła Huelle „Opowieści chłodnego morza”.
Bohaterom tych tekstów towarzyszą tajemnica i magia, znaleźć je można w każdym fragmencie książki. W „Mimesis” niema dziewczyna samotnie żyje w dawnym zborze menonitów, nadal ogranicza się ich prawami, choć okoliczności (wojna) wydają się ją zwalniać z dawnych obowiązków. W jej świadomości jednak nadal silnie funkcjonują duchowi przewodnicy i ich zasady. W „Ölandzie” pojawiają się dziwne, wręcz diaboliczne postacie.
Czas, ruch, podróż, przemieszczanie się odgrywają kluczową rolę w opowiadaniu „Franz Carl Weber. Dorosły bohater przypomina sobie dzieciństwo, kiedy nie można było swobodnie podróżować, dlatego z bratem, za sprawą kolejki elektrycznej, odbywali podróże w wyobraźni.
„Pierwsze lato” to opowieść, w której pojawia się kres młodzieńczej miłości, której po wielu latach nie udaje się wskrzesić. Jest to jednak przede wszystkim klamra, w której domykają się pewne wątki, zwłaszcza z pierwszego „Mimesis”.
Nie bez znaczenia w tych opowiadaniach jest Księga. Biblia menonitów, której nauki porządkowały życie zboru, po wielu latach zostaje ostatecznie wrzucona do rzeki przez bohatera opowiadania „Pierwsze lato”, który zrozumiał, że przeszłość została na zawsze utracona. Pisana brajlem Biblia trafia także do rąk martwego Lucjana z „Poczty rowerowej”, Księga odgrywa także znaczącą rolę w życiu pasterza z fragmentu „Öland”.
Opowieści Huellego rozgrywają się nad morzem, co potęguje wrażenie przestrzeni, jest w nich także atmosfera niesamowitości i nierealności, bo niemi przemawiają, a pojawiające się duchy przeszłości są czymś naturalnym, integralną częścią realnego świata, jednak bohaterowie muszą się z nimi zmierzyć i na nowo przeformułować swoje życie, tak by rozpocząć jego nowy rozdział.
Język Huellego jest oszczędny, jakby chciał opowiedzieć te historie bez zbędnych słów, nadmiernych emocji, nie ma tu przegadania, jest harmonia, dlatego teksty te czyta się z niezwykłą przyjemnością.


P. Huelle, Opowieści chłodnego morza. Wydawnictwo Znak. Kraków 2008.

2 komentarze:

  1. Już od jakiegoś czasu mam tę książkę na liście; muszę się w końcu zmobilizować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nastrojowość to chyba znak firmowy Huelle - szkoda tylko, że to krótkie formy, człowiek musi się rozstawać z bohaterami zanim zdąży się z nimi lepiej poznać ...

    OdpowiedzUsuń