niedziela, 7 lipca 2013

Opowieści galicyjskie. A. Stasiuk



Żródło okładki

Prozaik, poeta i dramaturg Andrzej Stasiuk został uhonorowany wieloma nagrodami, m.in. Nagrodą Fundacji Kultury (1994), Nagrodą Fundacji im. Kościelskich (1995), Nagrodą im. Beaty Pawlak (2004), Nagrodą im. Arkadego Fiedlera "Bursztynowy Motyl" (2007), Nagrodą Literacką NIKE, którą otrzymał w 2005 r., autor felietonów prasowych, publikowanych w "Tygodniku Powszechnym" czy "Gazecie Wyborczej".

Zbiór opowiadań Opowieści galicyjskie ukazuje świat w upadku, popegeerowską biedę, przemiany, które donikąd nie prowadzą, brak perspektyw, marazm, ale pomimo to w tekście nie ma jadu, bohaterowie przyjmują życie takie, jakie jest. Kradną i piją, jednak narrator nikogo źle nie ocenia, choć wiadomo, że oni nad swoim życiem nie zastanawiają się, są nieskalani moralnością, ponieważ ukształtowani zostali przez czas i miejsce, w którym żyją. Nie wiedzą, że robią źle, są jakby przed grzechem pierworodnym, są poza odpowiedzialnością, dlatego morderstwo nie robi na nich wrażenia.

Odbiór całości jest dość przygnębiający, ponieważ towarzyszący ludziom spokój jest dla odbiorcy niepokojący, a czas jakby zatrzymał się, jest jakby czasem metafizycznym, bo pojawiający się duch Kościejnego nikogo nie dziwi, jest czymś naturalnym

W tekście dominuje język prosty, potoczny, ale także wmieszany zostaje język poetycki, który komentuje, broni to życie i ludzi, ich sposób myślenia. Szczególnie piękne są opisy cerkwi, które zderzone zostały z destrukcją otoczenia, bohaterów. Ma to na celu ukazanie prawdy i piękna, które wcześniej tu było, a jednocześnie sakralizację tej kultury i rzeczywistości.

Każde opowiadanie ma innego bohatera i pamiętać należy, że opowieść to mit, baśniowość, oralność, ludowość, wszystko to jest w tych tekstach, a narrator identyfikuje się z tym miejscem. Całość tworzy traktat o istnieniu człowieka we wszechświecie, w którym nie ma moralnego oparcia, dochodzi do dehumanizacji, skarlenia człowieka, destrukcji głębszych emocji. Znaleźć tu można także nową metafizykę, czyli odejście od Kościoła, który zastąpiły gadżety, rzeczywistość kioskowa, a odbiór świata, w którym edukacja nie ma wartości, jest bardzo sensoryczny.





A.Stasiuk, Opowieści galicyjskie. Wydawnictwo Czarne. Wołowiec 2001.

2 komentarze:

  1. Stasiuka wielbię i cały czas odkrywam na nowo:) Opowiadania... cały czas przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że Stasiuk podejmuje wiele ciekawych tematów. "Opowieści galicyjskie" już czekają u mnie w kolejce do przeczytania i mam zamiar wkrótce po nie sięgnąć. Po przeczytaniu świetnego "Grochowa" jestem jeszcze bardziej zainteresowany jego prozą.

    OdpowiedzUsuń