niedziela, 26 maja 2013

Pomiędzy słowem a istnieniem



Anna Nasiłowska poetka, pisarka, krytyk literacki i historyk literatury współczesnej w Dominie zmierzyła się z tematem narodzin życia oraz emocji, często bardzo trudnych, rodziców, zwłaszcza kobiety.
Ona nie jest przygotowana do roli matki, której uczy się po porodzie, ale ciąża doprowadziła do pewnej symbiozy z dzieckiem. Nasiłowska dyskutuje z kulturowym obrazem matki, w jej tekście ból i fizyczność zajmują bardzo istotne miejsce, a karmienie piersią nie jest estetyczne. Poród i macierzyństwo nie są sielanką pomiędzy pięknym, pachnącym dzieckiem a jego idealną matką, która w książce stopniowo wchodzi w nową rolę, ale czuje się także wykluczona ze społeczeństwa, przeżywa rozterki, nie okazuje entuzjazmu, jakiego oczekuje otoczenie. Ciało kobiety w ciąży i po porodzie zmienia się, zaczyna się go wstydzić, dlatego próbuje je ukryć. Czuje się mniej atrakcyjna, inaczej postrzega swoje ciało, a kultura na tym etapie nie jest pomocna, ponieważ powstawały dzieła na temat śmierci, umierania, natomiast narodziny pozostawały raczej w cieniu. Nie dziwi to, w poprzednich wiekach to głównie mężczyźni opisywali swoje doświadczenia i lęki, ciąża i poród pozostawały w gestii kobiet, które nie miały głosu. Nie warto było zajmować się tym tematem, dziecko przecież nie było uznawane za człowieka, emocje kobiety nie interesowały pisarzy i filozofów. Dopiero dwudziesty wiek przynosi zmianę w tej kwestii, a kobiety coraz śmielej piszą o swoich doświadczeniach. Narratorka Domina  od chwili poczęcia na nowo poznawała swoje ciało, które się zmieniało, poznawała siebie jako całość psychofizyczną. Jest tu dużo fizyczności i biologizmu, np. realistyczne ściąganie mleka, które prowadzi do skojarzeń z fontannami, madonnami kryjącymi się z tym, że karmiły piersią Jezusa.
Obok kobiety jest mężczyzna. Jest zaskoczony, spotyka się z czymś nowym, nad czym nie panuje. Dotychczas miał wszystko ustawione, zaplanowane, był racjonalnie nastawiony do rzeczywistości. Ciąża wszystko burzy, jest czymś nieracjonalnym. Stracił poczucie kontroli nad swoim życiem, które dotychczas kreował. Po porodzie czuje się odsunięty, a ponieważ nie rozumie kobiety, nie ma jej doświadczeń z okresu ciąży, nie odczuwał tego, co ona, ta nowa sytuacja jest dla niego bardzo trudna, jest jakby wykluczony z relacji kobieta-dziecko. Uważa, że nie miał wyboru, został postawiony przez kobietę przed faktem dokonanym. Ma poczucie, że po porodzie oddalili się od siebie, ona ma dziecko, on pozostał sam. Przeżył traumę, ponieważ widział poród, przedstawiony bardzo biologicznie, natomiast nie odczuwał początku życia i jego rozwoju, dlatego nie jest tak zespolony z dzieckiem, jak kobieta. Uczy się ojcostwa i relacji z dzieckiem, ale kobieta ma nad nim przewagę. Dotknięty został tu także mit Orfeusza, który nie jest autentyczny, zszedł na drugi plan, jest obserwatorem, a nie kreatorem wydarzeń, nie jest przewodnikiem, ponieważ nie rozumie tego, co się dzieje wokół niego. Toczą z kobietą cichą wojnę, ale nie rozmawiają o tym, są jakby oddzielni.
Język w Dominie stylizowany jest na język biblijny, ale słowa tak naprawdę są bezradne, ponieważ niewiele napisano o narodzinach. Życie toczy się swoim torem niezależnie od słów. Pomiędzy słowem a istnieniem jest szczelina, a słowa są ograniczone, nie ogarniają wszystkiego, a bohaterowie, Adam i Ewa, dają początek życiu, ludzkości, dlatego można utożsamić ich z innymi rodzicami, tekst napisany jest jednak głównie z perspektywy kobiety. Dziecko to przypadkowe zestawienie genów dwóch osób, jak kostki domina, a może raczej jak ruletka, bo domino układa się, a w życiu człowieka często decyduje przypadek.

A.Nasiłowska, Domino. W: Księga początku. W.A.B. Warszawa 2002.

4 komentarze:

  1. Ciekawy temat, jak sądzę dobrze opisany. Kiedy kiedyś dorwę się do tej książki, na pewno ją przeczytam, bo warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, faktycznie ciekawy język, nie ma tu słodzenia na temat macierzyństwa, ale jest takie szczere podejście do tematu.

      Usuń
  2. Rewelacyjna recenzja! aż chce się biec do biblioteki po ten tom!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zawstydzasz mnie :)
      Biegnij i napisz coś o innych fragmentach tomu :)

      Usuń