niedziela, 17 marca 2013

Bezzwrotna pożyczka i „misie”

Każdy z nas mówi nie najlepiej - powiedział profesor Andrzej Markowski 15 marca na spotkaniu w sali gimnastycznej gimnazjum w Starym Mieście. Tenorzy językoznawstwa czy lingwistyczni celebryci, zastanawiałam się przed spotkaniem z profesorami Andrzejem Markowskim, Jerzym Bralczykiem oraz Janem Miodkiem. Teraz wiem, że jedno i drugie, przede wszystkim jednak popularyzatorzy polszczyzny.
Panowie zaczęli od pytania Co z tą polszczyzną? Następnie swobodnie przerzucali się z tematu na temat (np. zapożyczenia czy słowotwórstwo) i nieustannie utrzymywali kontakt z publicznością. To była zabawa językiem, bo według prof. Markiewicza polszczyzna rozwija się tak, jak używają jej Polacy, a klucz do niej tkwi w gramatyce, to już prof. Bralczyk. Dotacja czy bezzwrotna pożyczka, takie określenia padały na temat zapożyczeń, których nawet nie uświadamiają sobie przeciętni użytkownicy języka i trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że jesteśmy przez język, a przez sposób w jaki mówimy, wyrażamy szacunek dla naszych rozmówców, czyli istniejmy w jakiejś wspólnocie komunikacyjnej.
Panowie odnieśli się także do świata elektronicznego. Według profesora Miodka e-… jest aktualnie najbardziej słowotwórcze, bo w miejsce „…” można wstawić niemal wszystko (hm, muszę zastanowić się nad tą tezą).
Według profesora Miodka występuje ekspansja  nagminnych „misi", czyli wszechobecnej mi się wydaje, mi się należy, czy też innych mi się… zamiast mnie się...
Panowie odpowiadali na nieśmiałe pytania z publiczności i szkoda, że Miodek i Bralczyk w pewnym momencie zdominowali Markowskiego, który jednak od czasu do czasu rzucał krótkie, ale celne komentarze do wypowiedzi swoich kolegów.
Zabawne, ale trafne było podsumowanie, które padło ze strony bardzo młodej uczestniczki spotkania. Jej stwierdzenie doskonale spuentowało wieczór i było niespodziewaną ripostą na początkowe pytanie: Co z tą polszczyzną? Dziewczyna stwierdziła, iż nie ma sensu walczyć z modą językową, ponieważ ona, jak to moda, minie, w związku z czym tak naprawdę nie ma z czym walczyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz