piątek, 22 lutego 2013

Raj tuż za rogiem. Mario Vargas Llosa


Paul Gauguin i Flora Tristan, dwie indywidualności, których życie wypełniało cierpienie i ból, cena za dążenie do samospełnienia, są bohaterami książki Mario Vargasa Llosy Raj tuż za rogiem. Babka i wnuk, którzy porzucili mieszczańskie bezpieczeństwo, wybrali życie toczące się jakby obok głównego nurtu, ale niezwykle ciekawe i intensywne.
Flora cierpiała z powodu upokorzenia psychicznego i fizycznego, Paul zadał wiele bólu swojej rodzinie, ale także doznał braku zrozumienia ze strony środowiska artystycznego i ograniczenia z powodu pogłębiającej się choroby. Oboje niszczyli siebie. Nie były to postacie sympatyczne, ale kontrowersyjne, aspołeczne i wybitnie indywidualne.
Llosa buduje ich biografię dawkując czytelnikowi informacje, rozdziały dotyczące bohaterów pojawiają się naprzemiennie. Flora istnieje w świadomości Paula, jako odległa, mało mu znana babka, którą postrzega nie inaczej niż jej współcześni: mało racjonalną i „nawiedzoną” socjalistkę walczącą o niezrozumiałe dla nich prawa robotników i kobiet.
Łączy ich tak samo wiele jak i dzieli. Indywidualiści nieprzystosowani do funkcjonowania w społeczeństwie, przełamują stereotypy mieszczańskiego stylu życia, ale jako jedni z prekursorów, płacą za swój bunt wysoką cenę.
Oboje posiadają skłonności homoseksualne, przy czym Flora tworzy związek, z którego rezygnuje na rzecz swoich idei, a wcześniej przez kilka lat gwałcona przez męża ucieka od fizyczności, Paul przeżywa jedynie krótkie fascynacje mężczyznami, a po nieudanym małżeństwie z Europejką, nieustannie szuka spełnienia z kobietami z Polinezji.
Wierzą w utopię, dla której poświęcili całe swoje świadome życie, przy czym świadome należy rozumieć jako oderwane od wymogów społeczeństwa, jednak tylko pozornie wyzwolone, ponieważ zerwanie jest niepełne, konwenanse ciągle ich dosięgają. Łączy ich wizja przeobrażenia społeczeństwa, choć każde z nich ma inne założenia zmiany, która jednak nie udaje się nawet w najbliższym otoczeniu. Nie znajduje ono dość odwagi i wystarczająco dużo determinacji, by podążyć za ich przykładem i wydaje się, że potrzeba taka wśród nich nawet nie istnieje.
Książka jest jednak zbyt długa, początkowe zainteresowanie tekstem, próba połączenia tych równoległych biografii, prowadzi do jakiegoś poczucia przegadania, rozwlekłości, przesytu, co ostatecznie nudzi.

Mario Vargas Llosa, Raj tuż za rogiem. Wydawnictwo Znak. Kraków 2010.

4 komentarze:

  1. Przymierzam się, by wrócić do czytania książek Llosy i "Raj tuż za rogiem" jest na mojej liście powieści, po które mam zamiar sięgnąć.

    Podoba mi się Twój wybór książek, które opisujesz - trafia w mój gust. Będę do Ciebie częściej zaglądał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że ktoś lubi podobną literaturę jak ja. Oczywiście zapraszam częściej, także do komentowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Llosa to jeden z najbardziej przereklamowanych pisarzy. Nic mnie już do niego nie przekona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. "Raj..." od pewnego momentu zaczyna ciążyć, męczyć, choć opowiada o bardzo ciekawych osobowościach.

      Usuń