czwartek, 6 grudnia 2012

Myszy i ludzie. J. Steinbeck

Myszy i ludzie to krótka powieść Johna Steinbecka opublikowana po raz pierwszy w 1937 roku. George i Lennie, pierwszy mózg tego duetu, drugi zagubiony, ciepły, naiwny i przyjazny wielkolud, który ciągle popada w kłopoty i całkowicie zdany jest na pomoc i opiekę Georga. Przyjaciele, którzy w czasach kryzysu lat trzydziestych w Ameryce, wędrują od farmy do farmy w poszukiwaniu pracy. Są ciągle w drodze, a momentami brutalny w słowach George, który czasem może budzić w czytelniku niechęć, jest jedynym człowiekiem, który okazuje Lenniemu ludzkie uczucia. Jego ostatni gest wobec Lenniego, przemyślany, choć przychodzi mu z trudem, jest także aktem przyjaźni. Moment kończący życie Lenniego, strzał w kark, jest gestem litości, miłości i oddania. George pozbawia życia przyjaciela, by ochronić go przed światem, przed rozwścieczonym tłumem, który wykorzystywał jego naiwność, by na koniec zrobić z niego potwora.
Steinbeck napisał książkę o męskiej przyjaźni, o męskim świecie, brutalnym, twardym, w którym pozornie nie powinno być nic pięknego, ale jest miejsce na nietypową relację. Tekst krótki, napisany prostym, ale uderzającym językiem. Steinbeck ukazuje wrażliwość na ludzką krzywdę, niesprawiedliwość, ale daje także pewnego rodzaju nadzieję. Nadzieję, że pomiędzy ludźmi istnieć mogą bezinteresowne więzi.

J. Steinbeck, Myszy i ludzie. Prószyński Media 2012.

4 komentarze:

  1. Słyszałam już o tej książce i jest zapisana na listę. :)
    A tak nawiasem to muszę przyznać, że Twoje odpowiedzi na moje pytania (Liebster Blog) wywarły na mnie najlepsze wrażenie ze wszystkich jakie czytałam.:) Kreatywne i ciekawe. Szczególnie słusznie napisałaś o literaturze faktu, o której nie zawsze wspomina się na blogach, a która jest naprawdę interesująca. Po za tym, inne pytanie dotyczące stylu autora - również dla mnie jest on ważniejszy i niestety jak widzę, co ludzie teraz czytają (jak beznadziejnie napisane) to aż żal mi się robi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miłe słowo i cieszę się, że zgadzamy się w kilku kwestiach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń