wtorek, 24 stycznia 2012

Droga. C. McCarthy

Cormac McCarthy futurystyczną wizję cywilizacji uczynił tłem swojej książki Droga. Wiedzie on czytelnika przez wyludnione wsie i miasteczka, które są jedynie smutną karykaturą dawnej świetności ich mieszkańców. Ziemię pokrywa popiół, jest zimno, wyginęły wszystkie zwierzęta, a nieliczni ludzie, którzy przetrwali, stali się kanibalami. Znalezienie zapasów pożywienia graniczy z cudem, dlatego silniejszy zjada słabszego, rządzi instynkt przetrwania, nikomu nie można wierzyć.
Na tej swego rodzaju pustyni odbiorca widzi dwie samotne sylwetki. Dorosły mężczyzna i jego syn, dziecko, jedno z nielicznie ocalałych. Bezimienni, gdyż nie padają ich imiona, mogą być każdym. Autor nie wyjaśnia  przyczyn katastrofy, która wydarzyła się na ziemi i nie snuje wizji przyszłości. Dawny świat istnieje w pamięci mężczyzny, który zatracił już poczucie czasu, jednak jest przewodnikiem w marszu, wykorzystywaniu resztek cywilizacji, ale także pośrednikiem pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Jego syn, mały chłopiec nie zna innej rzeczywistości, nie ma wspomnień ojca, opiera się jedynie na jego doświadczeniu i wiedzy, uczy się przetrwania. Tych dwoje żywi się resztkami znalezionego jedzenia i niczym łowna zwierzyna starają się nie paść ofiarą kanibali i zachować resztki człowieczeństwa. Wspierają się wzajemnie, mimo choroby mężczyzna każdego dnia znajduje siłę do walki. Ekstremalne warunki zacieśniają pomiędzy nimi więź, a przedwcześnie dojrzały chłopiec wydaje się mieć jedno pragnienie: spotkać innych dobrych ludzi. Sądzić można, że tylko dziecko reprezentuje dobro, gdyż ojciec zdolny jest do okrucieństwa, np. odbiera ubranie złodziejowi i pozostawia go na pewną śmierć. Bestialstwo jego czynu uświadamia mu syn, choć czytelnik może zrozumieć motywy zachowania mężczyzny, czyli pragnienie przeżycia, nawet kosztem innego, który rozbrojony, nadal może stanowić zagrożenie.
Autor pozostawia pewną nadzieję, która pojawia się w zakończeniu utworu, jednak jest ona nikła, słaba, wręcz niemożliwa do zrealizowania.
Najsłabsze w książce są dialogi. Proste, krótkie zdania wymieniane pomiędzy bohaterami, są najczęściej informacjami o sposobach przetrwania, momentami odnosi się wrażenie jakby pisane były na siłę. Z drugiej strony są jakby odzwierciedleniem świata otaczającego ojca i syna. Język dziecka jest bardziej emocjonalny, mężczyzna więcej przeżywa niż wypowiada. Jest bardziej precyzyjny, nastawiony na przekaz pewnych prawd, które mają umożliwić synowi przeżycie.
Książkę czyta się szybko, choć nie jest to przyjemny tekst. W całości przeszkadzają dialogi, zakończenie niesie nadzieję, jednak biorąc pod uwagę cały utwór, wydaje się ono nie pasować do wcześniejszych fragmentów.

C. McCarthy, Droga. Wydawnictwo Literackie, Kraków 2008.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz